Archive for the ‘Polityka studencka’ Category
Rodzaje komisji samorządu studenckiego
wtorek, Maj 26, 2009 7:21 No Comments
Komisja Dydaktyczna zajmuje się przede wszystkim obroną praw studenta dbając przy tym, aby przebieg toku studiów był prawidłowy. Wydaje opinie na temat wniosków studenta, który ten przedkłada różnym organom uczelni. Bardzo ważne jest, że członkowie tejże komisji pomagają studentom przy konfliktach z pracownikami uczelni i wspierają ich w indywidualnych sprawach. Komisją, która w początkowych miesiącach roku akademickiego to najbardziej pożądana przez studentów, jest komisja ekonomiczna. To ona bowiem zajmuje się stypendiami i domami studenckimi, które stanowią podstawowe potrzeby studenckie. Przygotowanie Budżetu Funduszu Pomocy Materialnej również należy do jej zadań. Jeśli chodzi o Komisję Informacyjną, to zajmuje się ona głównie administrowaniem Studenckim Portalem Informacyjnym. Jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się ona informowaniem studentów o różnego rodzaju wydarzeniach, a także prowadzi działalność wydawniczą przygotowując co roku bezpłatny Kalendarz Studentów UJ – rzecz niewątpliwie pożądaną przez rzesze żaków. Komisja Kultury zajmuje się organizowaniem studentom wszelakiej rozrywki – począwszy od koncertów w filharmonii po rockoteki. Zapewnia dobrą zabawę na imprezach masowych i tych o niszowym charakterze wprowadzając żaków w artystyczne środowisko i łącząc ze sobą różne dziedziny. To również oni wspierają organizację najważniejszego wydarzenia w roku akademickim czyli Juwenaliów. Komisja Organizacyjna to nowa jednostka, która skupia się na prowadzeniu biura Samorządu Studentów zajmując się obsługą techniczną czy zaopatrzeniem. O obsługę prawną dba natomiast Komisja Prawna, która przygotowuje umowy i regulaminy. Do nich zależy także pilnowanie przejrzystości uczelnianych procedur i legalności podejmowanych decyzji – czy to samorządu, czy też uczelni. Jeśli natomiast marzysz o naukowym wyjeździe zagranicznym, stypendium czy Erasmusie to powinieneś zgłosić się do Komisji Zagranicznej. Członkowie tejże jednostki pomogą zorganizować Ci projekt międzynarodowy lub wybrać odpowiedni dla Ciebie wyjazd.
Jednostki samorządu studenckiego
środa, Kwiecień 29, 2009 7:18 No Comments
Przewodniczący samorządu ma także swojego zastępcę (jednego lub kilku). Działania przewodniczącego samorządu wspierają poszczególne jednostki działające na szczeblu ogólnym. Zwykle są to: zarząd, komisje, Prezydium, Uczelniana Rada Samorządu Studentów (URSS), Koordynator ds. Domów Studenckich, Rady Mieszkańców Domów Studenckich, Koordynator ds. Osób Niepełnosprawnych. Na różnych uczelniach wygląda to nieco inaczej – niektórych funkcji nie ma lub istnieją pod inną nazwą. Zdarzają się też dodatkowe, że tak to szumnie ujmę, stanowiska – dla przykładu może być to rola Rzecznika Prasowego samorządu. Istnienie danych jednostek uzależnione jest przede wszystkim od potrzeb studentów i samorządu, na co z kolei wpływa wielkość i ranga uczelni, a także jej charakter. Zwykle lepiej wygląda to na uczelniach państwowych, co oczywiście nie musi być takie oczywiste. Na uczelniach, które zwykle zajmują wysokie pozycje w rankingach różnorakich, samorządy studenckie działają bardzo prężnie i podejmują wiele ciekawych inicjatyw. Bardzo ważnymi jednostkami w samorządzie studenckim są oczywiście komisje, które mają swoje oddzielne role i zadania. Podobnie jak w ogólnej hierarchii samorządu komisjami zarządzają przewodniczący, którzy maja swoich zastępców – najważniejsi są jednak w każdej komisji szarzy członkowie, bo jak wiadomo, bez potencjału ludzkiego ciężko cokolwiek osiągnąć. Liczba członków jest bardzo różna i ciągle się zmienia. Student ma czasem bardzo różne pomysły na wypełnienie swego czasu poza zajęciami, dlatego też nie każdy ma ochotę poświęcić się choć trochę na rzecz (bezpłatnej) pracy na rzecz innych. Przedstawię teraz konkretne komisje na przykładzie Samorządu Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wyróżnimy tu siedem komisji: dydaktyczną, ekonomiczną, informacyjną, kultury, organizacyjną, prawną i zagraniczną. Biorąc pod uwagę ich nazwy można próbować domyślić się podejmowanych przez nie działań. Dla uściślenia jednak, aby nikt ich błędnie nie zinterpretował, przedstawię w kilku zdaniach każdą z nich.
Studenci – politycy
poniedziałek, Marzec 16, 2009 7:15 No Comments
Polityka studencka najbardziej kojarzy się nam przede wszystkim z (nie, wbrew pozorom nie z kombinowaniem podczas egzaminów i przekonywaniem zacnego Pana Profesora, że białe jest czarne, a czarnego nie ma) z samorządem studenckim. Być może pierwszoroczniacy jeszcze go nie zlokalizowali, ale taka organizacja istnieje na każdej szanującej się uczelni. Najważniejsze jest jednak, że samorząd studencki tworzą wszyscy studenci. Niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, często krytykując poczynania organizacji działającej na ich uczelniach – a przecież wystarczyłoby zwrócić się bezpośrednio do osób, które zajmują się daną sprawą i zapytać, dlaczego dzieje się tak a nie inaczej lub po prostu zacząć działać osobiście w irytującej sprawie (osobiście, ale nie samotnie – we wsparciu innych członków samorządu). Najłatwiej jest bowiem krytykować – a przecież należy pamiętać, że osoby, które aktywnie działają na tym polu, aby poprawić i uskutecznić nasze studiowanie robią to za darmo i dla poczucia, że mogą coś zrobić. Dlaczego jednak samorząd studencki kojarzy się z polityką? Powód nie jest raczej złożonym problemem, ale muszę rozpocząć jego wyjaśnianie od budowy tej organizacji i sposobu jej działania. Zacznę od osoby najważniejszej w samorządowej hierarchii czyli od przewodniczącego. To on reprezentuje wszystkich studentów danej uczelni na najważniejszych wydarzeniach nie tylko na poziomie uczelnianym, ale także ogólnokrajowym, zabiera głos w kwestiach dotyczących środowiska akademickiego i studenckiego. Również przewodniczący decyduje i zatwierdza wszelkie działania podejmowane przez pozostałych członków i studentów, a co ważniejsze w pewnym stopniu bierze za nie odpowiedzialność. Jednym słowem, przewodniczący rządzi. Jego funkcja jest odpowiedzialna i, jakby nie było, prestiżowa niewątpliwie, dlatego tak ważnym jest, aby tę rolę pełniła osoba, która uczestniczyła aktywnie w życiu studenckim (i nie chodzi tu o imprezy…) i wie, jak funkcjonuje ta organizacja. Oczywiście, musi być to również osoba zdyscyplinowana i wywiązująca się z obowiązków, a także niebojąca się wyzwań.
Polityka studencka
czwartek, Luty 26, 2009 7:13 No Comments
Polityka to pojęcie, które wiąże się z naukami społecznymi, jednak samo słowo rozumiane jest na wiele różnych sposobów. Słowo to pochodzi od polis czyli państwo-miasto, natomiast samo poly znaczy różnorodność, mnogość. Arystoteles rozumiał to pojęcie jako sztuka, umiejętność rządzenia państwem, którego celem jest wspólne dobro. W okresach późniejszych czyli starożytności i średniowieczu również idealizowano polityków i wywodzono ją z praw natury, która służyła tłumaczeniu niesprawiedliwych podziałów na rządzących jako tych uprzywilejowanych i osoby, które im podporządkować się muszą. Dopiero w późniejszych czasach rozpoczęła się obiektywizacja spostrzeżeń na temat polityki i jej roli w tworzeniu państwa. Współczesna definicja polityki mówi nam zatem o przezwyciężaniu sprzecznych interesów, ale także o uzgodnieniach dotyczących zachowań społeczeństwa za pomocą różnych technik: manipulacji, negocjacji. W politykę „bawią się” nie tylko mądre głowy z sejmu, ale także studenci, którzy potrafią być doskonałymi politykami. Bo jak inaczej można nazwać działalność w samorządzie studenckim? Niektórzy się oburzą i stwierdzą, że organizacja ta nie ma nic wspólnego z polityką, że chodzi tu o aktywność studencką, zdobywanie doświadczenia, możliwości rozwoju. Tak, to wszystko prawda – ale nie pozwolę odebrać sobie mojego twierdzenia. Studenci, którzy trafiają do samorządu studenckiego również próbują zarządzać „małym państewkiem”, a raczej jego społecznością akademicką dla wspólnego dobra – co zgadza się jeszcze z poglądami Arystotelesa. Jak im to wychodzi – nie mi to oceniać. Wiadomo, jak to w życiu – bywa różnie, zdarzają się zarówno poważne upadki, jak i wielkie wzloty. Podobnie, niestety bywa wśród polityków, którzy „prowadzą statek o imieniu Polska właśnie”. Niestety, im zdarzają się o wiele boleśniejsze upadki niż byśmy sobie tego życzyli – niestety nie uda się tego nam raczej zmienić, bo to walka z wiatrakami.


